Już tchnienie jej rozwiało te kształty olbrzymie! Został się lekki cienik, mara blada, Drobniuchne źdźbła odłamki Które lada motyl spasa, Które by ona mogła wciągnąć z odetchnieniem; A ona chce budować na tym proszku zamki! Zrobiwszy mnie komarem, chce zmienić w Atlasa Dźwigającego nieba kamiennym ramieniem. Na próżno! jedna tylko iskra jest w człowieku, Raz tylko w młodocianym zapala się wieku. Czasem ją oddech Minerwy roznieci, Wtenczas nad ciemne plemiona Powstaje mędrzec, i gwiazda Platona W długie wieki wieków świeci. Iskrę tę jeśli duma rozżarzy w pochodnie, Wtenczas zagrzmi bohater, pnie się do szkarłatu Przez wielkie cnoty i przez większe zbrodnie, I z pastuszego kija robi berło światu Albo skinieniem oka stare trony wali.
- klp.pl bez reklam, 30 dni tylko 1,22 zł. Zamów teraz!
(po pauzie, z wolna) Czasem tę iskrę oko niebianki zapali, Wtenczas trawi się w sobie, świeci sama sobie Jako lampa w rzymskim grobie.
KSIĄDZ O nieszczęśliwy zapaleńcze młody! W żalach, które tak mocno zraniona pierś jąka, Że nie jesteś zbrodniarzem, odkrywam dowody; I że piękność, za którą twój się rozum błąka, Nie z samej tylko powabna urody. Jak z zapałem kochałeś, tak naśladuj godnie Myślenia i uczucia niebieskiej istoty. Zbrodniarz ją kochający wróciłby do cnoty, A ty, niby cnotliwy, puszczasz się na zbrodnie! Jakakolwiek przeszkoda tutaj was rozdwoi: Idą ku sobie gwiazdy, choć je mgły zaciemią, Mgła zniknie, gwiazda z gwiazdą na wieki się spoi, Łańcuchy tu wiążące prysną razem z ziemią, A tam nad ziemią znowu poznają się swoi, I namiętność, choć zbytnią, Pan Bóg wam przebaczy.
PUSTELNIK Jako? ty wiesz o wszystkim? co to wszystko znaczy? (udaje głos Księdza) "Jej serce równie święte, jak powabne lice! Łańcuch, który tu wiąże, nad ziemlią opadnie!"
Ty wiesz o wszystkim, ty nas podsłuchałeś zdradnie, Wyłudziłeś tajemnicę Ukrywaną w sercu na dnie, O której przyjaciele nie wiedzą najszczersi. Bo jednę rękę na cyprysu drzewie, A drugą kładąc na piersi, Zaprzysięgliśmy milczeć, i nikt o tym nie wie.