Po wizycie trzech rodzajów duchów nadchodzi czas zakończenia obrzędu Dziadów. Guślarz jeszcze raz rzuca w każdy róg kaplicy garście maku i soczewicy – poczęstunek dla zbłąkanych dusz i oznajmia:
Czas odemknąć drzwi kaplicy.
Zapalcie lampy i świécy.
Przeszła północ, kogut pieje,
Skończona straszna ofiara,
Czas przypomnieć ojców dzieje.


Nieoczekiwanie jednak pojawia się jeszcze jedna zjawa: zapada się podłoga i pojawia się niewzywane przez nikogo blade Widmo. Mara kieruje kroki ku Pasterce, patrząc na nią „dzikim i zasępionym” wzrokiem. Uwagę Guślarza przyciąga krwawa pręga, która sięga zjawie od serca aż do stóp. Widmo wskazuje ręką na serce, jednak nie odzywa się ani słowem. Uparcie milczy także, kiedy Guślarz zadaje mu kolejne pytania, nie reaguje, kiedy ten zaklina go i odpędza. Zniecierpliwiony Guślarz mówi:
[…] utrapione straszydło
Jak stanęło, tak i stoi,
Niemo, głucho, nieruchomie,
Jak kamień pośród cmentarza.

Wykorzystuje wszystkie znane sobie sposoby na odpędzenie mary, sięga po kropidło, stułę i gromnicę, ale „przeklęta dusza” nie znika. Guślarz zwraca się zatem do Pasterki, prosząc o wyjaśnienia, wyraźnie bowiem widać, że dziewczyna zna ją Dziwi się, że nosi ona żałobę, choć jej mąż i cała rodzina cieszą się zdrowiem. Ona jednak, podobnie jak Widmo, milczy, tylko uśmiecha się, patrząc na zjawę. Guślarz rozkazuje wziąć dziewczynę pod ręce i wyprowadzić ją z kaplicy. Pasterka ogląda się co chwilę za siebie, a Widmo rusza za nią i podąża krok w krok.


Pojawienie się niewywoływanego Widma wykracza poza utarty porządek świat, nie mieści się w schemacie ludowego obrzędu. To, że pojawiły się poprzednie zjawy było zrozumiałe: wezwane na doroczny obrzęd Dziadów pojawiły się ze swoimi problemami, po to, aby uzyskać pomoc od żywych i przekazać im prawdy, którymi ludzie powinni kierować się w życiu. Widmo pojawia się bez takiego wezwania, nic nie mówi, nie wygłasza prawd moralnych, nie chce też odejść. Guślarz stwierdza przerażony:
To jest nad rozum człowieczy!
[…]
W tym są jakieś straszne rzeczy.

Widmo nie podlega władzy Guślarza, tak, jak pozostałe duchy. Możemy powiedzieć, że to duch indywidualista, który łamie przyjęte normy, i to zarówno w zaświatach, jak i w świecie żywych. Niewyjaśnione relacje między nim a Pasterką, krwawa pręga na ciele, tajemnicza żałoba dziewczyny i fakt, że ma ona męża, wskazują bowiem na samobójstwo popełnione z powodu nieszczęśliwej miłości.

strona:   - 1 -  - 2 - 

  Dowiedz się więcej
1  Wątki sakralne i ludyczne w II części Dziadów
2  Najważniejsze inscenizacje
3  Struktura III części Dziadów



Komentarze
artykuł / utwór: Pęknięcie w II cz. Dziadów




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: