Dziady cz. III - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Scena IX – Noc dziadów
Wydarzenie rozgrywają się na cmentarzu, gdzie odbędą się dziady. Pojawiły się zjawy Doktora i Bajkowa, którzy nie zaznali spokoju po śmierci. Jedna z kobiet prosiła o przywołanie ducha jej kochanka. Guślarz uczynił to, ale bez skutku.

Gdy zbliżał się dzień, Kobieta i Guślarz zobaczyli wozy ze skazańcami wiezione na Syberię. Zauważyli, iż był tam i Konrad, ze śladami krwi na piersiach.

Ustęp
Podzielony został przez autora na części: Droga do Rosji, Przedmieścia stolicy, Petersburg, Pomnik Piotra Wielkiego, Przegląd wojska, Dzień przed powodzią petersburską 1824, Oleszkiewicz.
Mickiewicz opisywał stolicę Rosji – Petersburg, jako miasto całkowicie zależne i bezkrytyczne wobec cara. Autor mieszkańców Petersburga nazwał „sługusami”.

Pielgrzym – czyli Konrad - spotkał tajemniczego mężczyznę, co wcześniej przepowiedział mu ksiądz Piotr. Jak się okazało, był to malarz i mistyk – Oleszkiewicz.

W Pomniku Piotra Wielkiego Mickiewicz skontrastował pomnik rosyjskiego cara z pomnikiem Marka Aureliusza w Rzymie.
Rosję autor przedstawił jako kraj, chcący militarnie podbić inne państwa i narody. Car chciał uzyskać za wszelką cenę kolejne militarne sukcesy, bez względu na ofiary i koszty.Do przyjaciół Moskali wskazywało czytelnikowi, iż także sami Rosjanie są przez cara gnębieni, nie są do końca wolni.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 - 


  Dowiedz się więcej
1  Funkcja obrzędu dziadów w II części Dziadów
2  Dziady cz. II – plan szczegółowy
3  Elementy dramatu antycznego i szekspirowskiego w II cz. Dziadów



Komentarze
artykuł / utwór: Dziady cz. III - streszczenie


  • dla mnie czytanie tego czegoś jest bezsensu, bo ja jestem patriota ale nie mam zamiaru czytac czego co jest napisane do bani. Na lekcjach historii czy polskiego znacznie bardziej swymi opowieściami zaciekawia mnie mój nauczyciel a lektury które czytamy dla mnie sa zbiorem najgorszych ksiązek których sporzedaż byłaby nikła gdyby nie to ze są w spisie lektur.
    terman (terman94 {at} o2.pl)

  • zorganizowany budowlaniec: ,,mlodzierzy'', ,,lubialem''. Może jako ,,zorganizowany budowlaniec'' zarabiasz 4200 na rękę, ale w ojczystym języku nadal nie umiesz się poprawnie wysłowić.
    Anonim ()

  • Hmmm przepraszam że przerywam ale o ile mi wiadomo jak w temacie strony "Dziady cz. III - streszczenie" jest to Streszczenie i ma ono pomagać przyszłym Humanista jak i ludziom którzy chcą tylko zaliczyć daną partie materiału. a NIE CHCĄ słuchać kłótni ani żadnych Wymian Zdań nie związany z Tematem . Więć Prosił bym żebyście wszelkie Pretensje itd kierowali na Maile .... i jeżeli możecie to pomogli Tym co tej pomocy na tej Stronie szukają . Pozdrawiam
    Patryk (chudybrunsik {at} buziaczek.pl)

  • Powiem wam, ze czytając powyższe komentarze dochodzę do wniosku, że większość tu się wypowiadających nie bardzo rozumie o co w tym wszystkim chodzi fizykiem nie ma chęci ślęczeć nad Dziadami a ni nad niczym innym, tylko z mojego skromnego punktu widzenia czy to fizyk, czy matematyk czy biolog - dobrze żeby znał historię naszych polskich wieszczy.To co wtedy spotkało Mickiewicza i innych to co jest opisane w Dziadach jest po części historia a po części rozpaczą człowieka rzuconego do obcego kraju, pozbawionego miłości ,ojczyzny,wartości.Nad nami wisi cały czas widmo wojny-trzeba sobie wyobrazić co ten człowiek musiał czuć. Uczymy się tego nie dla wykształcenia tylko dla poznania ludzi.My jako część narodu Polskiego musimy wiedzieć kim byli ci co pisali o Polsce, o jej ciemiężeniu, o jej wrogach.Te wszystkie wydarzenia o których czytamy to nic innego jak część nas samych.My też robimy wiele żeby nasze dzieci, wnuki, prawnuki miały coś po nas.Tak samo jak humaniści uczą się matematyki/fizyki/chemii..żeby w przyszłości wiedzieć te najważniejsze pojęcia potrzebne w życiu, tak samo umysły ścisłe dobrze jak poznają kim był Mickiewicz, Słowacki czy Tuwim.Pozdrawiam wszystkich.
    bryśka (brygidka76 {at} wp.pl)

  • Pozdrawiam was, tych, którzy tak bulwersują się na konieczność polskiego i czytania lektur - kulturalny, wykształcony człowiek jest wyedukowany i z przedmiotów humanistycznych, i ma pojęcie co tam w ścisłych piszczy. Jestem w klasie humanistycznej i przyjmuję, że muszę się uczyć fizyki (której, jeste pewna, w życiu nigdy nie wykorzystam) czy chemii. Skoro ja muszę się uczyć praw rządzących światem od strony matematyczno-przyrodniczej, to wy możecie, przynajmniej jako przejaw patriotyzmu, nauczyć się czegoś o rodzimym języku i literaturze. Przynajmniej może kiedyś, w dalekiej przyszłości, w telewizji nie będę musiała słuchać ludzi, którzy mają gorszą polszczyzne i robią gorsze błędy niż ja w podstawówce.
    ania (ania {at} nicwamdotego.pl)

  • chodze do klasy humanistycznej (co było w pewnym sensie błędem z mojej strony) i zgadzam się z osobą wyżej. Krew mnie zalewa jak słysze na matematyce czy biologii: "po co nam znać wzory skróconego mnożenia", tudzież; "nigdy nie przyda mi się znajomość układu pokarmowego". otóż, przyda się. chyba każdy się zgodzi że warto znać podstawy działania swojego organizmu bynajmniej ze względów stricte medycznych (mnie ten przedmiot mimo że nie pisze z niego matury po prostu interesuje). A "klepanie" równań kwadratowych i rozwiązywanie wielomianów trenuje logiczne i szybkie myślenie, które na pewno przydaje się w codziennym życiu. Wybrałem klasę humanistyczną ze względu na moją pasję w której przydaje się szeroki zakres słownictwa, umiejętność "zgrabnego" wypowiadania się i znajomość literatury (możecie to uznać za kretyństwo ale mówie o rapie ;]). Owszem czytanie książek (tych poważniejszych), lektur i poezji to rzecz przydatna ale z pewnością stwierdzam, że jak jakiegoś "matfiza" sie na siłę przykuje do książki w stylu "cierpienia młodego wertera" Goethego. To prędzej sam tak jak ów werter PIER***NIE SOBIE W ŁEB. ;]
    Augustyn (pulpetto102 {at} interia.pl)

  • Byłem w Wilnie i 'poszedłem' szlakiem Dziadów. Wiele, miejsc się zgadzało... od samej celi Kondrada po budyek w którym przesłuchiwano... Jest tak jak w Lekturze, idąc z klasztoru gdzie było więzienie do pomieszczenia przesłuchań, idzie się obok placu, tam gdzie Sobolewski opowiadał o kibitkach.... Szedł on właśnie z więzienia na przesłuchanie.
    Andrew ()

  • wy wszyscy jestescie jacys nienormalni xd liceum ogólnokształcace jest OGÓLNOKSZTALCACE. tak więc chcac,czy nie chcac w szkole umysłom ścisłym "wciskane" będa lektury itp, a humanistom wzory matematyczne, fizyczne czy chemiczne. idziecie dalej i uczycie się na studiach tego, czego chcecie. i przestańcie się tu licytowac, kto jest ważniejsi , bo najważniejsza jest różnorodność- obie dziedziny sa w świecie ważne..
    kaska ()

  • Taa, najlepiej powiedzieć, że mnie to nie dotyczy , bo żyję w innych czasach i teraz jest czas na wzajemną adorację w świecie optymizmu. Nie ma wojny w okolicy, nie ma komunizmu, jesteśmy wolnym krajem, mamy demokrację, każdy ma prawo do swojego zdania. Tylko mnie ciekawi, co by było gdyby ..
    Wieeellki TROglodyta! ()

  • no ok - jezeli dla niektorych polski jest przedmiotem bardzo waznym jak nie najwazniejszym to szczerze ich pozdrawiam i zycze powodzenia w szukaniu pracy po studiach... najlepiej w zawodzie, jezeli juz sie uda :)Zycze Wam, abyscie dostali taka robote jak ja - na piątym roku studiów (ostatni rok jednolitych) po obronie poroznosiłem cv, w tym samym tygodniu poszedlem na rozmowe kwalifikacyjna, od przyszlego tygodnia zaczalem prace w biurze projektowym - w swoim zawodzie, za biurkiem, w klimatyzowanym pomieszczeniu, 8h i do domu, jak nie to nadgodziny płacone 3x norma i 2000 na dobry poczatek na reke...dodam ze biuro miesci sie 600m od mieszkania, wiec dla zdrowotnosci chodze piechota... Mam wiec pytanie i prosbe do Was...drodzy humanisci (W TYM NAUCZYCIELE J.POLSKIEGO !!!) czy warto od mlodzierzy wymagac lektur, ktore niczego ich nie naucza, ktorych nie chca zrozumiec i ktore w ich przekonaniu do niczego nie prowadza?... sam mialem w gimnazjum bardzo upierdliwa babke od polskiego, musialem przeczytac kazdza ksiazke, zamiast uczyc sie fizyki i matematyki, ktore lubialem i w tym kierunku dalej chcialem sie ksztalcic - do liceum poszedlem juz z duzymi zaleglosciami z fizyki (z matematyka jeszcze jakos stalem na nogach)...ale przeciez niezmiernie wyksztalcony w dziedzinie humanistyki...w liceum na profilu mat-fiz wykazano wiecej zrozumienia i polski wygladal jak wygladal, streszczenia i ogolne opisy etc, (matura na 86%...) udalo mi sie nadrobic zaleglosci z matematyki i fizyki (matura z matematyki podst. 100%, rozszerzona 76%, fizyka 88%) na studiach bylo ciezko ale sobie poradzilem ... najgorzej wspominany okres - gimnazjum gdzie przez wredna babke musialem zaniedbywac przedmioty przyszlosciowe na rzecz jej upodobanego ojczystego -.-... pozdrawiam, szczesliwy pracownik biura projektowego zarabiajacy obecnie 4200zł na reke...na podkarpaciu...
    zorganizowany budowlaniec (totek90 {at} gmail.com)

  • Myślę że do czytania Dziadów trzeba po prostu dojrzeć.Każdy Polak uznający siebie za patriotę powinien przeczytać Dzidy,nie istotne wykształcenie to nasza historia,żebyśmy się nie sprzedali, przestroga że niewiele potrzeba aby znów nie było nas na mapie.
    ejn (edyta12310 {at} poczta.onet.pl)

  • Może i nie jest to ciekawa książka. Ale pokazuje historie. Pokazuje jak ciężko było w czasie zaborów. I czytając "Dziady cz.3" zrozumiałam że gdyby nie Ci dzielni ludzie to dziś nie mogłabym sobie powiedzieć po polsku nawet "kurwa mać".
    Martyna (martyna_2211 {at} interia.pl)

  • typowy obraz polaków się z waszych komentarzy wyłania- TYLO OCENIAĆ POTRAFICIE Czego nie pojmiecie, że każdy jest inna osobowość i ma inne fascynacje?! A tekst Izy to już po prostu istne przegiecie! Te wasze klasyfikowanie ludzi jest godne pogardy. Poczytajcie na temat Einsteina! CZy to iż nie był fascynatem literatury sprawia, że był idiotą? Odpowiedź znacie! Pozdrawiam wszystkich sfrustrowanych humanistów bez pracy i przyszłych humanistów bezrobotnych, obyście docenili prace tych "głupszych" P.S jeśli uważacie sie za lepszych zapraszam na politechnikę. Wykażcie się. Jako inteligentniejsi nie powinno to wam sprawić żadnych kłopotów :D {at} ewelka nie wiemy co to jest patriatyzm ponieważ jesteśmy caly czas okradani nasza kochana polske. Ja jak już wole coś zawdzieczać Pozytywistom, ich idee były trafniejsze niż romantyków {at} piotrek A humanista nie jest najemnikiem? nauczyciele polonistyki pracuja na własna reke?! {at} NN za ostatnie zdanie masz u mnie piwo,mądrze prawisz:) {at} RAFInt ksiązki bywaja czesto podstawa do funkcjionowania w realnym świecie ;)
    Pełny zrozumienia i szacunku dla każdego (mongolia {at} onet.pl)

  • Jasne, jest mi to niezmiernie potrzebne i bez tego będe troglodytą. Jednak to właśnie ten troglodyta może zostać głównym administratorem sieci w dużej firmie i trzaskać 8000 miesięcznie. No ale przecież bez literatury czuwać nad całą siecią, zarządzać nią, przydzielać, rozdzielać, łączyć, przełączać sie nie da. To z dziedziny informatyki. A myślicie że najwyższe budynki świata czy nawet domki jednorodzinne projektują humaniści? Nie, to właśnie ci troglodyci. Zaprojektuj mi to wykształcona w literaturze osobo tak, żeby to sie nie zawaliło. O ile z domkiem z czterech ścian, sufitem i podłogą sobie może poradzisz to wybuduj na terenie bagiennym, z trzęsieniami ziemi, właściwie na uskoku tektonicznym wieżowiec gdzie jest 100+ pięter (oglądałem ostatnio o nim tylko nie pamiętam już co to był za budynek). Ta budowla opiera sie wiatrowi, trzęsieniom ziemi i stoi w bagnie. I STOI! Ale macie racje, to że sie jeszcze nie zawaliła zawdzięczamy temu że architekci i budowniczowie dogłębnie byli rozeznani w temacie literatury a nie dzęki temu, że sztab ludzi dokonał bardzo skomplikowanych obliczeń, setek symulacji i zastosował nowatorskie rozwiązania techniczne. Osoby piszące, że bez matury z polskiego nie jest sie osobą wykształconą są śmieszne. Można być wykształconym w innych kierunkach np. technicznych gdzie literatura (pomijając specjalistyczną dla danej dziedziny) jest po prostu zbędą. Nie wiem czy A. Einstein był osobą znającą literature ale załóżmy, że nie był. I co, nie nazwiecie go wtedy wykształconym? Według niektórych z Was nie, bo nie znał literatury. Drodzy humaniści, ogarnijcie sie. Nie jesteście najważniejsi. Trudno powiedzieć kto jest. W różnych dziedzinach jest różnie.Jednak atakowanie innych i pisanie, że bez znajomości literatury są troglodytami nie jest dobre. Czemu Was to aż tak boli? Czyżbyście sie czegoś obawiali? Że jesteście słabsi i dlatego atakujecie przy każdej okazji? Najlepszą obroną jest atak. Mam nadzieje, że zdołałem chociaż niektórych przekonać, że nie będąc oczytaną osobą można dojść w życiu do czegoś więcej niż "pomocnik murarza". Humanizm jest przydatny ale tym, którzy chcą sie kształcić dalej w tym kierunku. Nie wciskajmy tego studentom lotnictwa/fizyki/matematyki/chemii/biolo gii/geografii i tym podobnym kierunkom. To, że Wam sie to podoba nie oznacza że musi sie podobać innym. Zrozumcie to wreszcie...
    Michał (deadmaster {at} vp.pl)

  • Ja powiem wam wszystkim tyle że dla mnie te lektury nie mają większego znaczenia ważna jest wiedza którą zdobywa się w realnym świecie a nie książkach ...
    RAFInt ()






Tagi: