POKÓJ SYPJALNY - EWA, MŁODA PANIENKA. WBIEGA, POPRAWIA KWIATY PRZED OBRAZEM NAJŚWIĘTSZEJ PANNY, KLĘKA I MODLI SIĘ. - WCHODZI MARCELINA
MARCELINA Modlisz się jeszcze dotąd! - czas spać, północ biła..
EWA Jużem się za ojczyznę moję pomodliła, Jak nauczono, i za ojca, i za mamę; Zmówmy jeszcze i za nich pacierze też same. Choć oni tak daleko, ale to są dziatki Jednej ojczyzny naszej, Polski, jednej matki. Litwin, co dziś tu przybył, uciekł od Moskali; Strach słyszeć, co tam oni z nimi wyrabiali. Zły car kazał ich wszystkich do ciemnicy wsadzić; I jak Herod chce całe pokolenie zgładzić. Litwin ten bardzo ojca naszego zasmucił Poszedł w pole i dotąd z przechadzki nie wrócił. Mama na mszę posłała i obchód żałobny, Bo wielu z nich umarło. - Ja pacierz osobny Zmówię za tego, co te piosenki ogłosił; (pokazując książkę) I on także w więzieniu, jak nam gość donosił. Te piosenki czytałam; niektóre są piękne - Jeszcze pójdę, przed Matką Najświętszą uklęknę, Pomodlę się za niego; kto wie, czy w tej chwili Ma rodziców, żeby się za nim pomodlili. (Marcelina odchodzi) (Ewa modli się i usypia)
ANIÓŁł Lekko i cicho, jak lekkie sny zlećmy.
CHÓR ANIOŁÓW Braciszka miłego sen rozweselmy, Sennemu pod głowę skrzydło podścielmy, Oczami, gwiazdami, twarz mu oświećmy, Śpiewając i grając latajmy wiankiem, Nad czystym, nad cichym naszym kochankiem. Rączęta liliowe za liście splećmy, Za róże kwitnące czoła rozniećmy, Spod wstążek gwiaździstych włos nasz rozwiążmy. Rozpuśćmy w promienie, rozlejmy w wonie; Kwitnącym, pachnącym, żyjącym wiankiem Kochanka naszego piersi okrążmy, Kochanka naszego otulmy skronie. Śpiewając i grając latajmy wiankiem, Nad czystym, nad cichym naszym kochankiem.
EWA WIDZENIE Deszczyk: tak świeży, miły, cichy jak rosa, I skąd ten deszczyk - tak czyste niebiosa,