Ze się myśl, a przynajmniej że się miejsce zmienia, I że tu nikt mojego nie śledzi marzenia, Łez pustych, które nie wiem, skąd w oczach zaświecą, Westchnień bez celu, które nie wiem, kędy lecą. Nie do sąsiadek pewnie! na wiatry, na gaje, Ku marzeniom!.. Myśl dziwna! Zawsze mi się zdaje, Że ktoś łzy moje widzi i słyszy westchnienia, I wiecznie około mnie krąży na kształt cienia... Ileż razy w dzień cichy szeleszczą na łące Jakoby nimfy jakiejś stopki latające; Spojrzę: chwieją się kwiaty i podnoszą głowy, Jakby z lekka trącone. - Nieraz śród alkowy Samotny książkę czytam; książka z rąk wypadła, Spojrzałem i mignęła naprzeciw zwierciadła Lekka postać, szepnęła jej powietrzna szata. Nieraz dumałem w nocy; gdy się myśl rozlata, Wzdycham, i coś westchnieniem dawało znak życia, Serce biło i czułem drugie serca bicia, Słowo nawet częstokroć, niewyraźnie, głucho, Jak przelot nocnej muszki pogłaska mi ucho!... Zasnąłem we mgle jasnej; z góry i z daleka Coś błyszczy, choć widocznych kształtów nie obleka; I czuję promień oczu i uśmiech oblicza! Gdzież jesteś, samotności córo tajemnicza?
- klp.pl bez reklam, 30 dni tylko 1,22 zł. Zamów teraz!
Niechaj się twój duch uwieńczy Choćby marnym, nikłym ciałem; Okryj się choć rąbkiem tęczy Lub jasnym źródła kryształem! Niechaj twojej blask obsłony Długo, długo w oczach stoi! Niech twych ust rajskimi tony Długo, długo słuch się poi! Świeć mi, słońca niech źrenica Olsnie marz[ąc] twoje lica; Piej, syreno! w lubych głosach Usnę, marzyć o niebiosach!
Ach, gdzie cię szukać? - od ludzi ucieknę, Ach, bądź ty ze mną, świata się wyrzeknę!
MYŚLIWY CZARNY (śpiewa)
Latasz, mój ptaszku, za wysoko latasz, A czy znasz dzielność swoich skrzydełek? Spojrzy na ziemię, którą tak pomiatasz Co tam wabików, co tam sidełek!-
GUSTAW Hola! słychać śpiewania, hej! Wszelki duch żywy! Ozwij się, bracie, kto jesteś?
STRZELEC Myśliwy, Równej jak ty ochoty, większej trochę mocy. Obadwa polujemy, chociaż ty w poranki Jedziesz na świat, ja łowy rozpoczynam w nocy; Ty czyhasz na zwierzęta, a ja - na kochanki.