Ujrzałem ją niespodzianie! Suknią między ciemnymi bielejąca drzewy Stała w miejscu, grobowej podobna kolumnie; Potem biegła, jak lekkie zefiru powiewy, Oczy zwrócone w ziemię... nie spojrzała ku mnie! A lica jej bardzo blade. Nachylam się, zajrzę z boku, I dojrzałem łezkę w oku; Jutro, rzekłem, jutro jadę! "Bądź zdrów" - odpowie z cicha: ledwie posłyszałem "Zapomnij!"... Ja zapomnę? o! rozkazać snadno! Rozkaż, luba, twym cieniom, niechaj wraz przepadną I niech zapomną biegać za twym ciałem!... Rozkazać snadno! Zapomnij! (śpiewa) Przestań płakać, przestań szlochać, Idźmy każdy w swoję drogę, Ja cię wiecznie będę... (urywa śpiewanie) wspominać, (kiwa głową) (śpiewa) Ale twoją być nie mogę! Wspominać tylko?... jutro. jutro jadę! Chwytam za rączki i na piersi kładę. (śpiewa) Najpiękniejsza, jak aniołek raju, Najpiękniejsza ze wszystkich dziewica, Wzrok niebieski, jako słońce w maju, Odstrzelone od modrych wód lica.
- klp.pl bez reklam, 30 dni tylko 1,22 zł. Zamów teraz!
Pocałunek jej, ach, nektar boski! Jako płomień chwyta się z płomieniem, Jak dwóch lutni zlewają się głoski Harmonijnym ożenione brzmieniem.
Serce z sercem zbiega, zlatuje się, ściska, Lica, usta łączą się, drżą, palą, Dusza wionie w duszę... niebo, ziemia pryska Roztopioną dokoła nas falą!5
Księże! o nie! ty tego nie czujesz obrazu! Ty cukrowych ust lubej nie tknąłeś ni razu! Niech ludzie świeccy bluźnią, szaleją młokosy, Serce twe skamieniało na natury głosy. O! luba, zginąłem w niebie, Kiedym raz pierwszy pocałował ciebie! (śpiewa) Pocałunek jej, ach, nektar boski! Jako płomień chwyta się z płomieniem, Jak dwóch lutni zlewają się głoski Harmonijnym ożenione brzmieniem. (Chwyta Dziecię i chce pocałować; Dziecię ucieka)
KSIĄDZ Czegoż boisz się sobie równego człowieka?
PUSTELNIK Przed nieszczęśliwym, ach, wszystko ucieka, Jakby przed straszydłem z piekła! Ach, tak! i ona przede mną uciekła! "Bądź zdrów!"...i w długiej ulicy Niknie na kształt błyskawicy. (do Dzieci) I czegoż ona przede mną uciekła?