- klp.pl bez reklam, 30 dni tylko 1,22 zł. Zamów teraz!
Pierś znowu tchnęła, lecz pierś lodowata, Usta i oczy stanęły otworem, Na świecie znowu, ale nie dla świata; Czymże ten człowiek? - Upiorem.
Ci, którzy bliżej cmentarza mieszkali, Wiedzą, iż upiór ten co rok się budzi, Na dzień zaduszny mogiłę odwali I dąży pomiędzy ludzi.
Aż gdy zadzwonią na niedzielę czwartą, Wraca się nocą opadły na sile, Z piersią skrwawioną, jakby dziś rozdartą, Usypia znowu w mogile.
Pełno jest wieści o nocnym człowieku, Żyją, co byli na jego pogrzebie; Słychać, iż zginął w mładocianym wieku, Podobno zabił sam siebie.
Teraz zapewne wieczne cierpi kary, Bo smutnie jęczał i płomieniem buchał; Niedawno jeden zakrystyjan stary Obaczył go i podsłuchał.
Mówi, iż upiór, skoro wyszedł z ziemi, Oczy na gwiazdę poranną wywrócił, Załamał ręce i usty chłodnemi Takową skargę wyrzucił:
"Duchu przeklęty, po co śród parowu Nieczułej ziemi ogień życia wzniecasz? Blasku przeklęty, zagasłeś i znowu, Po co mi znowu przyświecasz?
"O sprawiedliwy, lecz straszny wyroku! Ujrzeć ją znowu, poznać się, rozłączyć; I com ucierpiał, to cierpieć co roku, I jakem skończył, zakończyć.
"Żebym cię znalazł, muszę między zgrają Błądzić z długiego, wyszedłszy ukrycia; Lecz nie dbam, jak mię ludzie powitają; Wszystkiegom doznał za życia.
"Kiedyś patrzyła, musiałem jak zbrodzień Odwracać oczy; słyszałem twe słowa, Słyszałem co dzień, i musiałem co dzień Milczeć jak deska grobowa.
"Śmieli się niegdyś przyjaciele młodzi, Zwali tęsknotę dziwactwem, przesadą; Starszy ramieniem ściska i odchodzi Lub mądrą nudzi mię radą.
"Śmieszków i radców zarówno słuchałem, Choć i sam może nie lepszy od drugich, Sam bym się gorszył zbytecznym zapałem Lub śmiał się z żalów zbyt długich.